You are currently browsing the monthly archive for Czerwiec 2010.

Wystarczy przyjrzeć się tematom debat miejskich, żeby stwierdzić, że coraz więcej jest dyskusji o „tożsamości miasta” – czy jak w przypadku Szczecina o „poszukiwaniu własnej tożsamości”. Czy rzeczywiście miasta MUSZĄ posiadać jedną tożsamość? Anna Miodyńska z MIK Kraków na Tygodniu Społecznym mówiła o Krakowie, który znalazł się w niewoli , „jedynie słusznej” tożsamości miasta: królewsko-Papiesko-galicyjskiego.

Komu zatem potrzebne są etykiety miejsc: mieszkańcom,  przemysłowi turystycznemu, czy może developerom i spekulantom nieruchomości? Czy tożsamość przestrzeni nie jest przypadkiem marketingowym opakowaniem, które pozwala lepiej sprzedać miasto jako produkt? Czy strategie stosowane przez developerów, reklamujących nowe osiedla jako „bezpieczne miejsca z klimatem”, „mieszkania wśród natury”, tak bardzo różnią się od wizerunkowych tożsamości, takich jak „miasto młodych ludzi” czy „miasto wielokulturowe”?

I wreszcie – co to znaczy, że miasto posiada jakąś tożsamość? Czy możliwe jest, że miasto w którym mieszka tak wielu różnych ludzi, reprezentujących różne kultury, różne wizje świata posiada jeden, spójny obraz? Powiem wprost: nie chciałbym, żeby wszyscy postrzegali Szczecin w ten sam, sposób. Jeśli nie ma niezadowolonych i narzekających, nie ma szansy na zmianę.

Miasta pokazują inne oblicze każdemu z mieszkańców z osobna. Przyjeżdżający, aby pracować lub studiować uczą się miasta, z każdym dniem widzą nowe miejsce w inny sposób. Miasta zmieniają się nawet w rytmie dobowym. Inaczej myślę o Szczecinie, kiedy jestem obrażony na władze miasta i ich nieudolność w zarządzaniu dobrem wspólnym a inaczej kiedy pokazuję Szczecin zaproszonym z zagranicy gościom. Co więcej, poranny korek na drodze dojazdowej do pracy, wpływa na moje myślenie o mieście inaczej, niż popołudniowy spacer po Jasnych Błoniach.

Wydaje się, że „poszukiwanie tożsamości” nie jest czymś co spędzą sen z powiek mieszkańcom. Jeśli mówimy że Szczecin nie ma tożsamości, to mówimy: „nie wiemy jaki jest Szczecin”, a to nieprawda. Jest różnorodny, niedający się jednoznacznie określić. Jest otwarty na interpretację, daje możliwość wyboru – jeśli chcemy, jest dla nas miejscem szans na osobisty rozwój, jeśli chcemy, jest zaprzepaszczeniem potencjału i marnowaniem wspaniałego położenia geograficznego. Nie zmuszajmy się, żeby stworzyć jedyny i słuszny obraz miasta. Nie ma jednego Szczecina.

Poniżej: Szczecinianie w poszukiwaniu tożsamości – Dni Morza 2010 (fot. Magda Sakowska-Carło)

Reklamy

Podczas XIV Zjazdu Polskiego Towarzystwa Socjologicznego będzie możliwość zgłoszenia –        oprócz referatu – także plakatu (posteru). Prowadzona przeze mnie sesja („Stawanie się przestrzeni publicznej”) ma w założeniu być prezentacją prac badawczych portretujących społeczne wytwarzanie przestrzeni. Boisko przy szkole podstawowej, które staje się przestrzenią ważną dla mieszkańców, kiedy odbywa się tam festyn osiedlowy, plac przed siedzibą władz samorządowych, kiedy odbywają się tam polityczne manifestacje – to przykłady czasowego funkcjonowania przestrzeni publicznych. Zapraszam zatem do przedstawiania w formie plakatów (posterów) przestrzeni publicznej w ujęciu dynamicznym, w następujących obszarach tematycznych:

– Aktorzy i publiczność wytwarzania przestrzeni publicznej;

– Uczestnictwo w przestrzeni publicznej jako nawyk;

– Konfliktowy wymiar stawania się przestrzeni publicznej;

– Reguły wytwarzania przestrzeni publicznej.

Dane kontaktowe i opis sesji: tutaj

Wszystko wskazuje na to, że socjologia miasta będzie ważnym punktem Zjazdu – jak wynika z programu, będzie duża liczba wystąpień poświęconych sprawom miejskim (przy założeniu, że badanie kultury miejskiej to też socjologia miasta :)). Relacja ze Zjazdu – we wrześniu.

Strona XIV Zjazdu PTS (programy sesji tematycznych i plakatowych, rejestracja itd.): tutaj

Więcej o ogólnej zasadzie przygotowywania wystąpień do sesji plakatowej: tutaj

Dobry przykład tego, jak (nie)powinien wyglądać poster: tutaj (u dołu strony)

Na początek założyliśmy, że przestrzeń publiczna nie jest przywiązana do konkretnego miejsca w mieście, ale konkretne miejsce może, dzięki społecznym praktykom, stawać się przestrzenią publiczną, to znaczy miejscem, które spełnia określone funkcje. Te funkcje to: budowanie poziomych sieci wsparcia i poczucia wspólnoty, wyrażanie podmiotowości jednostki, kreowanie społecznego statusu uczestników (przestrzeń publiczna to miejsce, w którym „wypada być”), umożliwianie spotkania: z innymi, z przeszłością miasta, z kulturą, z sacrum.

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o stawanie się przestrzeni publicznej, od marca do czerwca 2010 badaliśmy co dzieje się na szczecińskich Jasnych Błoniach. Wśród zastosowanych metod badawczych znalazły się przede wszystkim obserwacja systematyczna (z dokumentacją foto i video) oraz analiza treści.

Opisaliśmy przestrzeń publiczną jako narzędzie kreowanie statusu, budowania „sceny czasu dla siebie”, przyglądaliśmy się jak wygląda w tej przestrzeni doświadczenie sacrum, budowanie wspólnoty, jak wyrażane są uczucia. Interesowały nas także sprawy związane z nowymi mediami i drugim życiem przestrzeni publicznej w świecie wirtualnym.

Współautorami projektu byli słuchacze seminarium dyplomowego, z II roku Socjologii USz.

Wyniki naszej diagnozy można obejrzeć na stronie Autoportretu

Reklamy