Częścią mieszczańskiego marzenia jest ucieczka od wszechobecnej sąsiedzkiej inwigilacji – to między innymi z takiego powodu klasa kreatywna szuka miejsc, gdzie więzi sąsiedzkie są słabsze. Obecność w przestrzeni publicznej tytułowej staruszki w oknie jest jednak czymś znacznie lepiej zapewniającym bezpieczeństwo niż systemy monitoringu profesjonalnych agencji ochrony. Wścibska staruszka w oknie to część systemu czujności, zapewniającego kontrolę i bezpieczeństwo. Staruszka jest oczywiście wpół metaforyczna, bo każdy przebywający na ulicy jest reprezentantem „społecznego oka”. Oczywiście, w nieciekawych sytuacjach, władzę nad sąsiedztwem przejmują corner boys, którzy wypatrują obcych, których można obić – ich obecność to także kontrola społeczna, tyle że w imieniu wartości wąskiej grupy.

Jak to zwykle w Internacie, ktoś już pisał o starszych paniach w oknach wcześniej – tu link do strony o tym, jak to Portugalczycy (zwani także Portugalianami) wymyślili fajną akcję uświadamiającą sens sąsiedzkiej kontroli.

O tym, do czego może doprowadzić wycofanie się staruszki z okna i z życia sąsiedzkiej wspólnoty, mówi ten film (skrajne przykłady spoza Polski są najlepsze, egzotyka zawsze wygrywa, jest wątek rasowy, klasowy, duże miasto, czyli to co lubimy):

These Streets Belong To Us from Lisa Henry on Vimeo.

Advertisements