Bolesław Limanowski (1835-1935). Fot.: NAC

„Organiczna spójnia, która utrzymywała ród w całości, staje się również osnową życia gminnego. Tą spójnią jest wspólność, powszechność interesów, solidarność wszystkich członków. Wyraża się to w samej nazwie gminy, zwłaszcza w językach romańskich. Komunizm i komuna mają jedno pochodzenie. W dokumentach gminnych, ogłaszanych w ostatnich czasach przez badaczy zycia gminnego we Francji, wyraz c o m m u n nieustannie się powtarza. Jest ziemia wspólna, są domy wspólne, jest szkoła wspólna, jest jałmużna wspólna (Aumone commune), są zakłady dla chorych i ubogich, leczonych i utrzymywanych „a frais communs” na wspólny koszt. Kiedy pod wpływem czynników zewnętrznych, obcych ta spójnia słabnie, w gminie uwydatnia się wówczas budowa mechaniczna, staje się ona narzędziem, przestaje być organem. I odwrotnie, skoro w gminie wzrasta świadomość solidarności, wzmaga się także i dążenie do coraz ściślejszego ogranicznego łączenia wszystkich interesów” (B. Limanowski, Socjologja cz.2, Lublin : Gebethner i Wolff, 1919, s. 38-39, dostęp do egz. dzięki serwisowi Otwarta Nauka)

Reklamy