You are currently browsing the monthly archive for Październik 2012.


 

Uczucie z końca lat 80-tych jakie wywołało we mnie obejrzenie tego teledysku o przejeżdżaniu przez miasto, to było przede wszystkim przerażenie: że takie straszne rzeczy się dzieją na ulicy, że jednak mityczne Stany nie są takie fajne. Potem nastały jednak lata 90-te i myjący szyby, a później żebracy udający kalekich pojawili się także i u nas. Chociaż jak dotąd nie pojawili się jeszcze sprzedawcy kwiatów i w ogóle handel na skrzyżowaniach nie bardzo kwitnie, i tak to jest ważny punkt życia w samochodzie. Zatrzymanie, które jest niebezpieczne, tak jak archetypiczne rozstajne drogi, bo przychodzi wahanie – gdzie dalej, bo zawsze istnieje możliwość kraksy, potrącenia przechodzących itd. Oczekiwanie na światło zmienia rytm jazdy, zmusza do wejścia w kontakt wzrokowy z pieszymi (to dla kierowców obce plemię), zachęca do spojrzenia w bok (albo do tytułu w lusterku) na innego kierowcę.

Miejskie skrzyżowanie: z perspektywy pieszego „rowery i gołębie”, z perspektywy samochodu „trzy wieczne światła” (to z piosenki Rendez Vous).

Reklamy

„Wróciła mgła, głosy we mgle, głosy mówiące o mgle. Seltsam, im Nebel zu wandern! Co to za język? Wydawało mi się, że pływam w morzu, czułem, że brzeg jest w pobliżu, ale nie udawało mi się do niego dotrzeć. Nikt mnie nie widział, a odpływ pchał moje ciało do tyłu.”

(U. Eco, Tajemniczy płomień królowej Loany. Powieść ilustrowana, Przeł. Krzysztof Żaboklicki, Noir sur Blanc, 2005)

Fot. własne, Autostrada A2, odcinek Łódź-Poznań, 21.10.2012

Dziękuję raz jeszcze organizatorom, wszystkim przybyłym i dyskutującym, za odzew i serdeczne przyjęcie!

To jeszcze zanim się rozkręcę i napiszę znowu coś od siebie: w Kontekstach Społecznych doskonały wywiad z Maciejem Bartkowskim o działaniach nonviolence, o znaczeniu taktyk stosowanych przez ruchy społeczne i obywatelskie, pojawiają się nawet ulubieni reprezentanci urban professions czyli taksówkarze. Do przeczytania tutaj

Trochę przegapiłem, bo już z początkiem września ukazał się do pobrania nowy magazyn Miasta. Darmowy numer i zdjęcia do pobrania tutaj, a tutaj facebookowa strona.Rzecz zbierająca różne oblicza fascynacji miastem do tej pory rozproszone po różnych stronach i zakątkach sieci.

Mam też swój mikro mikro udział, bo jestem na jednym ze zdjęć TBSów (zdjęcie sprzed 8 lat, zresztą nie do rozpoznania, ze względu na rozdzielczość 🙂

Po przerwie. Nowe widoki, nowy sezon rozpoczęty.

Reklamy