You are currently browsing the monthly archive for Marzec 2013.

Untitled 1Zerknijcie na stronę Przemka Głowy, legendarnej postaci szczecińskiej, przewodnika, bukinisty i historyka 2.0. Tamże do znalezienia cudnie surrealistyczny paprykarz wspomnień, bo o mieszkaniu w tym mieście da się opowiedzieć ludziom z zewnątrz tylko poprzez oderwanie od rzeczywistości, dzikie legendy o morświnach, Gryfie usiłującym słuchać gromkiego polskiego big beatu wprost z teatru letniego, we wspaniałych niemieckich okolicznościach przyrody.

Reklamy

indeks„Owa niechęć do cywilizacji kramarskiej i zracjonalizowanej pojawia się niezmiennie w każdym kraju świata (…). Nie budzi więc zdziwienia fakt, że w postawach polskich demokratów, rosyjskich słowianofilów, słowackich Szturowców, serbskich nacjonalistów i we wszystkich podobnych konstrukcjach ideologicznych odraza do miasta i spekulacji handlowo-przemysłowych łączyła się zawsze z niechęcią do Zachodu, z walką przeciwko zarazie cudzoziemszczyzny. (…) W polskim piśmiennictwie prawie nie znajdzie się obelżywych epitetów o wsi i wiejskim bytowaniu, a jeśli już, to wyjdą one spod pióra takiego moralisty jak Kraszewski  (…). Mieszczański biegun ziemskiej osi był więc w Polsce zamieszkany tylko przez fabrykantów, bankierów, kamieniczników i giełdowych spekulantów, nie przez pisarzy i krytyków kultury.”  (Jerzy Jedlicki, Proces przeciwko miastu [w:] Miasta polskie w dwusetlecie prawa o miastach, red. E. Kaltenberg-Kwiatkowska, Warszawa 1994, s. 26).

Znalezione na Urbanculturalstudies: licencjat znanego geografa Neila Smitha: (napisana w 1977 roku). Przechwytywanie

Browse Neil Smith’s undergraduate dissertation | urbanculturalstudies.

30051002742705

Plakat niemiecki, rok. ok. 1974. Źródło: International Institute of  Social History >>>

30051002860093

Wielka Brytania, 1974-1975, Źródło: International Institute of  Social History >>>

mieszczanin„Nowy Sącz. od niedawna rozpoczął oddział budownictwa miejskiego uprawiać dziwny system wywłaszczania gruntów na rozszerzenie ulic. Interesowani nazywają ów system rabunkowym, no i całkiem słusznie, bo zasadza się on na tem, co od „zwyczajnych” właścicieli, mających zamiar przystąpić do budowy domu lub chcących ogrodzić swój ogród, żąda bezpłatnego odstąpienia gruntu, czasem kilkadziesiąt lub kilkaset metrów powierzchni, a dla przeforsowania swego zarządzania, czyni właścicielom rozliczne trudności. Nie byłoby może w tem nic złego, gdyby takie samo żądanie stawiano do wszystkich właścicieli bez różnicy! Niestety jest publiczną tajemnicą, że „ojcom” miasta płaci gmina bajecznie wysokie ceny za sążeń placu (…) jest więc obowiązkiem uczciwych pp. radnych, aby zainterpelowali burmistrza przy najbliższej sposobności, czy nowo wprowadzony „system wywłaszczania” opiera się na uchwale Rady, czyli też praktykują go odnośni urzędnicy biura budowlanego na „własną rękę?”

Mieszczanin. Pismo krytyczne poświęcone obronie interesów mieszkańców miast. Nowy Sącz, 15 czerwca 1903, nr 12, s. 6