Przejścia podziemne. Metro. Kanalizacja. Schrony przeciwlotnicze. Miasto pod ziemią, nieodkryte i groźne, domena umarłych, spraw ciemnych. Z największymi europejskimi metropoliami związane są historie podziemi: rzymskich katakumb, warszawskich kanałów, londyńskich mroków metra. Czasem zejście do podziemi to jedyna szansa na przetrwanie, także w czasie pokoju, a ściślej: w czasie kryzysu (zob. tunnel people tutaj)

Tajemnica podziemia pociąga, chociaż nie mam za sobą zbyt wielu sensownych doświadczeń w odkrywaniu. Najpierw widziałem film Szczury Paryża, ze wspaniałą sceną wyciągania marchewek od dołu przez żyjących w podziemiach i wysadzaniem fundamentów. Potem (?) pojawiło się pierwsze przejście podziemne w Szczecinie, w zasadzie jedyne do dziś istniejące w mieście. Ale na brak podziemnej tajemnicy nie możemy narzekać: szczelinowce, bunkry, tunele, prowadzące do samego Berlina. Do bursztynowej komnaty. Do stosu czaszek Niemców – tak mówiło się przynajmniej na naszym osiedlu, bo w Lesie Arkońskim jeszcze prawie do lat 50-tych ukrywały się pojedyncze niedobitki żołnierzy Wehrmachtu. Jeśli poniemieckie podziemia swojej własnej mitycznej historii nie miały – sami ją sobie dopowiadaliśmy. I wreszcie poszukiwania podziemnego świata w książce Eco Wahadło Foucaulta.

Miasto podziemne to także przestrzeń politycznego oporu, o której będzie w następnym wpisie z cyklu Pod miastem.

© Teun Voeten,  New York 1994/1995/1996  In the tunnel of the Amtrak Rail Road under Riverside Park in Manhattan, some thirty homeless people have taken refuge. The oldest resident has been down for some twenty years, others moved in a few years ago. Some

aut: Teun Voeten

Reklamy