You are currently browsing the monthly archive for Listopad 2013.

nad

Wiadukt i Most Poniatowskiego na Wiśle w Warszawie. Ruch pieszy. Warszawa 1933, Sygnatura NAC: 1-G-3500-2

pod

Wiadukt Mostu Poniatowskiego w Warszawie. Przechodnie pod wiaduktem. Warszawa (1933?). Sygnatura NAC: 1-G-3511

Reklamy

Pociąg podmiejski, autobus, tramwaj. wejść w inną przestrzeń, przenieść się z miejsca na miejsce. Podróżować, ale bez przyjemności i egzotyki, dwa razy dziennie do szkoły, pracy. z powrotem. Rozpoznawać tych samych ludzi o tej samej porze. Dać się uwieść przez metro, które jest najbardziej metropolitalne, bo jest podziemnym niezależnym światem, w którym znikają i z którego pojawiają się nagle pasażerowie. Odgrodzić się od innych książką, słuchawkami, telefonem. rozmawiać z innymi, patrzeć, słuchać. Nienawidzić pasażerów. Albo uwielbiać.

sub

autor: Travis Ruse, Więcej zdjęć: tutaj i tutaj

kontrkultura_plakat_d

Kultury kontestacji – dziedzictwo kontrkultury i nowe ruchy społecznego sprzeciwu. 20 – 21. 11. 2013. Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego. Program: kontrkultura_program

11_01

Dzieci polskie w przedwojennym Szczecinie. Grupa dzieci w strojach ludowych. Widoczne flagi polskie, na ścianie wiszą portrety Józefa Piłsudskiego i Ignacego Mościckiego. Szczecin (Stettin) 1930-11-16. Sygnatura NAC: 1-Z-965

400Cover jednak mimo braku jednej stolicy istnieje dziś – po stu siedemdziesięciu latach – w wielkich miastach Ameryki wyraźnie rozpoznawalna wyższa klasa społeczna, która pod wielu względami wydaje się całkiem zwarta. W Bostonie, Nowym Jorku, Filadelfii, Baltimore i San Francisco istnieje zwarty trzon starych bogatych rodzin, otoczony luźniejszymi kręgami nowszych bogaczy. Ów stary trzon, którego liczebność w Nowym Jorku określono kiedyś na czterysta rodzin (…) usiłował kilkakrotnie zostać śmietanką towarzyską Ameryki, co mu się raz prawie że udało. Dziś rodziny te, o ile próbują dumnie opierać się tylko na swym pochodzeniu, mają niewielkie szanse na zdobycie znaczenia ogólnokrajowego. Nie ulega jednak wątpliwości, że owe >>czterysta rodzin<< metropolii, podobnie jak i ich odpowiedniki prowincjonalne, zakumulowały odpowiednią przewagę i dzięki obiektywnym możliwościom oraz psychicznej gotowości tworzą i utrzymują w każdym kolejnym pokoleniu świat wyższych klas społecznych.”

C. W. Mills, The Power Elite, NY: OUP 1956 [pol. 1961, Elita władzy, wyd. KiW, Warszawa, s. 61]. Więcej o nowojorskich 400 rodzinach tworzących elitę do poczytania tutaj

Dla chcących przypomnieć sobie MIllsa, warto przeczytać wstęp J. Muchy, a także ciekawe rozważania MIllsa nt. ideologii zawodowej socjologów: tutaj

Pisałem wcześniej o zdjęciach Grażyny Rutowskiej w zbiorach NAC, często pojawiających się na tej stronie. A dzisiaj p. Łukasz Karolewski, archiwista z Narodowego Archiwum Cyfrowego przesłał obszerny biogram p. Grażyny własnego autorstwa. Wielki dzięki za ten prezent, dzień w roku najlepszy do wspomnienia Grażyny Rutowskiej, niezwykle interesującej postaci i jej losów.

„Grażyna Rutowska (ur. 1.05.1946 w Bytomiu, zm. 2005 w Gnieźnie) – fotograf, dziennikarka, działaczka ZSL, autorka licznych artykułów poświęconych problematyce ruchu ludowego.

Urodziła się 1 maja 1946 r. w Bytomiu w rodzinie inteligenckiej. Jej ojcem był Tadeusz Rutowski (1910-1969), wówczas dyrektor Kopalni „Dymitrow”, później Generalny Dyrektor Górniczy i dyrektor Biura Ekspertów w Komisji Planowania  przy Radzie Ministrów. W 1952 r.  rodzice Grażyny przeprowadzili się  do Warszawy, gdzie zamieszkali w domu w al. Niepodległości 158.

Grażyna Rutowska od najmłodszych lat interesowała się fotografią i uczęszczała na zajęcia w pracowni filmowej w Pałacu Młodzieży. Z tych lat pochodzą najwcześniejsze jej dzieła, zachowane w Narodowym Archiwum Cyfrowym. W 1964 r. zdała maturę w Liceum Ogólnokształcącym im. Narcyzy Żmichowskiej i próbowała dostać się na studia, najpierw w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi, a następnie w Instytucie Historii Sztuki UW, gdzie jednak, pomimo zdania egzaminów, nie przyjęto jej z powodu braku miejsc. Grażyna Rutowska podjęła więc studia w Instytucie Historycznym UW, które jednakże musiała przerwać z powodu śmiertelnej choroby ojca (zm. 21.04.1969 r.). Trudna sytuacja finansowa zmusiła ją do podjęcia pracy. Fotograficzna pasja umożliwiła jej zarobkowanie jako fotoreporter-wolny strzelec.

W 1968 r. podjęła pracę w redakcji „Dziennika Ludowego”, z którą wiąże się najbardziej płodny okres jej twórczości. Zamieszkała w bloku przy ul. Żelaznej 58/62 na Osiedlu Za Żelazną Bramą, stąd częste fotografie widoku skrzyżowania ul. Żelaznej i Grzybowskiej, wykonywane w różnych porach roku.

Najwięcej fotografii Grażyna Rutowska wykonała w 1974 r. Można powiedzieć, sfotografowała gros największych inwestycji w Warszawie epoki Edwarda Gierka – Wisłostradę i Trasę Łazienkowską, Dworce – Centralny i Zachodni, Hotel Forum (ob. Novotel), odbudowę Zamku Królewskiego oraz operację obrócenia Pałacu Lubomirskich. Często fotografowała sceny uliczne, wykazując się dużym wyczuciem chwili. Jej fotografie mają charakter propagandowy, nie ujrzymy na nich większości poważnych bolączek PRL-u, poza nielicznymi zdjęciami porzuconych odpadów i materiałów budowlanych. W wyprawach często towarzyszył jej pies – wystawowy pudel Agat. Na dalsze wyprawy udawała się samochodem, początkowo Fiatem 500, następnie Fiatem 125p.

W 1977 r. rozpoczęła studia na Wydziale Dziennikarstwa UW, uzyskując tytuł licencjata, a następnie  magisterium w 1982 r. W tym okresie mieszkała na Czerniakowie, w bloku przy ul. Sieleckiej 55, stąd m.in. zdjęcia tłumów pod pobliską ambasadą Austrii po wprowadzeniu stanu wojennego. Od 1982 r. zauważyć można spadek aktywności twórczej Autorki, w porównaniu z latami 70.

W 1988 r. Grażyna Rutowska zrezygnowała z pracy w redakcji Dziennika Ludowego”, powracając do prac dorywczych. Niestabilna sytuacja ekonomiczna okresu transformacji i związany z tym upadek wielu tytułów prasowych pogorszył sytuację materialną dziennikarki. Żyła z oszczędności i wyprzedaży osobistego sprzętu fotograficznego, o czym informuje odręczny życiorys spisany 19 sierpnia 1993 r. Podjęła próbę przekwalifikowania, kończąc dwustopniowy kurs księgowości i handlu zagranicznego. Współpracowała z redakcją „Małego Apostoła” i innych pism (m.in. Polski Zbrojnej). W wolnym czasie zajmowała się wyrobem dewocjonaliów – rzeźbiła i lepiła z gliny płaskorzeźby, malowała i rysowała.

W 1997 r. przekazała swoje archiwum fotograficzne, wraz z prawami autorskimi, do Archiwum Dokumentacji Mechanicznej (obecnie Narodowe Archiwum Cyfrowe).

Ostatnie lata życia spędziła w Gnieźnie, mieszkając na Os. Piastowskim w bloku pod nr 4B.
Grażyna Rutowska zmarła przedwcześnie w 2005 r. w wieku 59 lat. ”

(autor biogramu: Łukasz Karolewski)

PIC_40-W-272-4

Cmentarz Powązkowski w Warszawie – migawki. Data wydarzenia, Warszawa, druga poł. lat 60-tych. Autor: Grażyna Rutowska
Sygnatura NAC: 40-W-272-4