You are currently browsing the monthly archive for Grudzień 2013.

jesien

Koniec roku, więc najlepszy moment na idealistyczne podsumowanie, marzenie-cytat, prawdziwy odpoczynek od miejskiej morfologii (której i tak na tym blogu nie ma zbyt wiele): „Choć gminy wiejskie i miejskie bardziej ciemiężyły jednostkę niż ją wyzwalały, były one zbudowane na zasadzie przyprawiającej o drżenie świat feudalny. >>Komuna, imię nienawistne<< woła na początku XII wieku Gwibert z Nogent, a zawołanie to staje się słynne. U samych bowiem podstaw ruchu miejskiego i jego przedłużenia na wsi – tworzenia się gmin wiejskich – leży zasada rewolucyjna: przysięga, jaką się związują członkowie pierwotnej gminy miejskiej, jest przysięgą egalitarną, w odróżnieniu od kontraktu wasalskiego, który łączy stojącego niżej ze stojącym wyżej. Pionowej hierarchii feudalnej przeciwstawia się społeczeństwo poziome”. J. Le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994, s. 295

W takie miasto ciągle wierzę, chociaż ciągle go nie ma. A że częścią ulotnej wizji miejskości pokazywanej na tej stronie jest przekonanie, że człowiek na dachu, pracujący przy kominie przynosi szczęście, to tego i Państwu życzę.

IMG_2413

(fot. własne, grudzień 2013, Szczecin Niebuszewo)

Reklamy

Dzieki stronie Planum Magazine i ich pracy nad filmami o miastach i urbanistyce odkryłem, że znane dzieło Lewisa Mumforda City in History, zostało w roku 1963 przedstawione w serii sześciu blisko 30 minutowych filmów dokumentalnych, wyprodukowanych przez National Film Board of Canada. Książka Mumforda to rzecz monumentalna (choć w czytaniu momentami trudna – chociażby przez skłonność autora do poetyckiej narracji) w wersji dokumentalnej (z jego udziałem) zyskuje naprawdę dużo.

mumford

Mumford on the City II, Cars or People (1963) Long Version | Planum Magazine, Movies Column no.9 from Planum. The Journal of Urbanism on Vimeo.

Filmowa przygoda Mumforda z adaptacją badań nad miastem zaczęła się już w 1939, kiedy to na potrzeby wystawy w Nowym Jorku powstał film The City:

Miejskie święta: Gwar, Dekoracja i Niespodzianka. Czytającym – najlepsze życzenia Wesołych Świąt.

glackens

↑William James Glackens, Klienci świąteczni (Christmas Shoppers), 1912

gene_davis

↑Gene Davis, Choinka (Christmas Tree), 1956

stockings

↑Stanley Spencer, Pokój dziecinny/świąteczne pończochy (The Nursery/Christmas Stockings), 1936

 

hala1

↑ Handel świąteczny przed halami i w Halach Mirowskich w Warszawie. Wnętrze hali. Widok z antresoli na stoiska i stojących w kolejce klientów.Warszawa, grudzień 1979. Autor: Rutowska Grażyna. Sygnatura NAC: 40-4-256-7

hala_targowa

↑ Hala targowa we Wrocławiu. Źródło: wroclaw.naszemiasto.pl

F1010003

↑ Jedna z hal targowych w Kijowie. Grudzień 2007, Źródło: fot. własne

A o powodach kupowania w halach targowych do poczytania: tutaj

Jak podają autorzy z fantastycznego portalu Ephemeral New York W grudniu 1912 roku, w nowojorskim Madison Square Park stanęła pierwsza (?) miejska blisko 20 metrowa choinka, podtrzymywana dla pewności cementem. Choinkę udekorowano ponad 1200 lampkami, ufundowanymi przez Edison Company. Proste jak w Simcity: wstawiasz fontannę, pomnik, choinkę i rośnie zadowolenie mieszkańców.

christmastreeraising

Źródło: >>>

A poniżej inna historia publicznego drzewka: W Pradze została zorganizowana impreza choinkowa na rzecz dzieci bezrobotnych rodziców. Osoba przemawiająca zwraca się do przypadkowych osób, z prośbą o wsparcie. Praga 1931. Źródło: Das Bundesarchiv

Prag, Weihnachtsfeier für Erwerbslose

IMG_2305  IMG_2326IMG_2324

Zdjęcia z męskich toalet Wydziału Humanistycznego US. Nie potrafię tego do końca zrozumieć, bo o co może chodzić tym, którzy naklejki z orłem, flagą, kotwicą przyklejają właśnie tam? O docieranie z przekazem wyłącznie do mężczyzn? O ich poczucie wstydu i przekonanie, że skrajny patriotyzm jest poza głównym nurtem, więc musi ukrywać się, podobnie jak palacze w liceum – w szkolnej toalecie? O podstawówkowy i podwórkowy bunt, którego częścią jest rysowanie swastyki, hajlowanie i kawały o Żydach, bez świadomości czym jest faszyzm, byle wkurzyć rodziców i nauczycieli? (o swastykach  wśród pierwszych punkowców pisał o np. X. Stańczyk >>>) ? O rzeczywistą słabość własnej domniemanej siły, której „groźne znaki” są umieszczone w kiblach? O całkowita porażkę Uniwersytetu – i nawet nie chodzi tu o nacjonalizm, ale o to, że nasi studenci nie czują bezsensu umieszczania takich vlepek koło pisuarów, tym bardziej jeśli wierzą w „Wielką Polskę”?

Żadna z interpretacji nie jest pociągająca, wszystkie są smutne, żadne to pocieszenie, że naklejkowi patrioci są niezbyt rozgarnięci. Odpoczywam  wracając do wspaniałych lat dziewięćdziesiątych, słuchając Swastyki w szkolnych toaletach Dra Cycosa >>> , a potem oglądając ich teledysk do Bella Donna.

 

 

 

antynorka2Manuel Castells w znanej pracy The City and the Grassroots stwierdza, że ruchy miejskie wyróżnia walka o miasto jako wartość użytkową, (city as a use value), o tożsamość (identity, cultural autonomy and communication) oraz o obywatelskość (teritorially based self-management). Ale czy istnieją ruchy wiejskie? Na czym miałaby polegać „wiejskość” sprzeciwu? Najlepszą odpowiedzią jest to, co dzieje się od 208 dni w Przelewicach (zachodniopomorskie). W dużym skrócie: mieszkańcy miejscowości słynącej z przepięknego ogrodu dendrologicznego i parku wspólnie (!)  z sołtysem i władzami gminy protestują przeciwko planom nielegalnej budowy fermy norek przedsiębiorcy z Danii (tam nie wolno uprawiać tego procederu), który choć nie otrzymał decyzji o warunkach zabudowy i pozwolenia na budowę, to na posiadanej przez siebie działce zaczął wylewać fundamenty i montować klatki dla zwierząt. Mieszkańcy zrobili blokadę, nie dopuścili do wwozu zwierząt. Teraz czekają na zatwierdzenie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego i decyzje prokuratury i PIB w sprawie samowoli budowlanej (obie sprawy ciągną się od maja 2013). Pełna historia i dokumentacja znajduje się tutaj, wybrane relacje z pracy tutaj

p2

p1

Źródło: Przelewice.eu

To co wyróżnia ten protest, to jego niespotykana długość, wsparcie mediów, determinacja mieszkańców i umiejętność budowania koalicji (gminę Przelewice wspierają inne, gdzie nie udało się zablokować ferm norek założone przez mieszkańców stowarzyszenie szuka też innych porozumień – protestujacy biorą np. udział w kampaniach i protestach antyfutrzarskich). To już coś więcej niż tradycyjne NIMBY i LULU. Myślenie lokalne i działanie globalne, o którym piszą autorzy Antybezradnika właśnie ma miejsce w Przelewicach: jest tu i sprzeciw wobec mobilnego kapitału kolonizującego społeczności lokalne, sprzeciw wobec ponurej konsumpcji zbudowanej na cierpieniu, której symbolem jest futro, sprzeciw wobec inwestycji kosztem środowiska, niewiara w instytucje demokracji parlamentarnej i sprzeciw wobec złej polityce, bo przez głupią decyzję ministra Gawłowskiego norka zniknęła z rejestru gatunków obcych a pojawiła się w rejestrze gatunków hodowlanych. Czy nie takie same postulaty zgłaszają ruchy miejskie? A jednak widać tu obronę „wiejskich wartości” (nie, nie podejmę się zdefiniowania co to oznacza): autonomii i prawa do decydowania o sobie, samoorganizacji; pojawiły się też elementy lokalnej kultury w proteście – śpiewana była pieśń przeciw norkom na melodię ludową przez lokalny zespół.

przelewice1

Źródło: Przelewice.eu

To co ważne w działalności nowych ruchów wiejskich i miejskich, to uniwersalny charakter ich żądań, globalny wymiar protestu przeciw pomijaniu głosu obywateli, przeciw fasadowej demokracji, przeciw władzy kapitału nad interesem mieszkańców. Oczywiście w mieście – bardziej niż na wsi – ruchy społeczne potrafią skutecznie dzielić, tym bardziej, że część aktywistów nie wydaje się nie dostrzegać jak bardzo różne interesy jak bardzo różnych mieszkańców muszą zostać pogodzone w ramach miejskiej polityki. W Kongresie Ruchów Miejskich (przynajmniej pierwszym, w którym brałem udział jako obserwator) niewiele się mówiło na przykład o opiece przedszkolnej, o potrzebach ludzi starszych, nie wspominano o użytkownikach działek itd. Zarzut elitarności ruchów – zwłaszcza w sferze cyfrowych kompetencji – jest w niektórych przypadkach trafny. Ale wybudzenie obywatelskie jest faktem, może jeszcze nie dokonanym, ale na pewno ten proces już się zaczął. Na pewno w Przelewicach.

A o ruchach wiejskich  do przeczytania w tekście Aleksadry Bilewicz, a także tutaj, tutaj i tutaj

W każdym proteście pojawiają się symbole. Muzyka, osoba, słowo, kolor, przedmiot. Symbolem protestów w Kijowie są kaski. Pełnią nie tylko funkcję użytkową, ale są wyróżnieniem, demonstracją jedności, determinacji, bojowego nastawienia, obrony przed Policją. Gotowości na wszystko. Poniżej krótki przegląd użycia kasków/hełmów w całkowicie różnych sceneriach, różnych kontekstach. Robotnicze, amatorskie, sportowe – zawsze polityczne.

k2

k3

k1

Kijów, grudzień 2013. Źródło: >>>

k4

Days of Rage, Chicago październik 1969. (podobne kadry z tego samego wydarzenia znalazły się w filmie Weather Underground). Źródło :>>>

k5

Egipt, luty 2011. Źródło: >>>

k6

Hard hat riots, NY 1970 (starcia robotników i uczestniczących w protestach antywojennych, których  zostało rannych ok. 70 osób). Więcej info: >>>

k7

Stoczniowcy przed gmachem dyrekcji Stoczni Gdańskiej im. Lenina, 14.12.1970 r. Źródło: >>>

Zanim zaczęło wiać:

IMG_2301

IMG_2302

(fot. własne)

suplement do naszych towarzyskich andrzejkowych sporów o prawie do wtrącania się w interes inwestora, o prawie do niezgody na hałaśliwy supermarket, głośną knajpę, farmę fretek. Intelektualny i proceduralny poradnik dla obywateli miast. Koniecznie!

Lech Mergler, Kacper Pobłocki, Maciej Wudarski, Anty-Bezradnik przestrzenny: prawo do miasta w działaniu, Warszawa 2013

więcej info: >>> wersja pdf: >>>