Trudno cokolwiek sensownego pisać w chwili, gdy podczas protestu giną ludzie. Walki uliczne i partyzantka w sensie ścisłym, to nigdy nie jest zabawa. Jeden z liderów opozycji Oleksander Turchinov został postrzelony. Niestety nic nie wskazuje na uspokojenie gry. Trochę ku rozwadze marzącym o przemocy i rewolucji (jeśli apologeci przemocy mogą być rozważni), nawet dzisiaj mających żal, że Solidarność nie grała ostrzej.

Protesters gather in Independence Square in Kiev

Fot: EPA/Igor Kovalenko, na stronie Guardiana wiadomości uaktualniane na bieżąco: >>>

Advertisements