You are currently browsing the monthly archive for Sierpień 2014.

IMG_4096

Szczecin, Półmaraton Gryfa (2014), fot. własne

Reklamy

Enter Pyongyang from JT Singh on Vimeo.

Wczesne lata pięćdziesiąte, ledwie kilka miesięcy po śmierci Stalina. W ikonografii z tego czasu oczekujemy potężnych kobiet na rolniczych maszynach, gromkie hasła, socrealizm w rozkwicie. Ale w tygodniku Nowa Wieś było nieco inaczej, już wtedy (bo w latach 80-tych pojawiały się tu także zdjęcia zachodnich gwiazd). W środku – pierwsze powojenne komiksy, rysunek satyryczny, opowiadania. I kolorowa okładka a na niej oczywiście dziewczyny. Czasami w tunelu foliowym wśród pomidorów, czasami wśród chłopaków, w scenie niemal jak z Grease, a czasami w minispódniczkach przez krótkie m – w paradzie festiwalu młodzieży z Bukaresztu (miasto wyzwala, wiadomo). Jest rok 1953 a na okładkach widać anonsowany jest inny obyczajowo świat.

IMG_4056

IMG_4057

IMG_4055

W Szczecinie działa już rower miejski i coraz więcej osób z nich korzysta, przynajmniej w tych godzinach, w których ja korzystam ze Śródmieścia. Rzuciłem gdzieś na FB (jestem nowy, jeszcze czuję ten przymus zabłyśnięcia żartem na fejsie), że to kolejny temat do badań i że nie mam siły. Gdybym 10 lat temu wziął się za ten temat, to raczej bym się zastanawiał jak bardzo to rozwija miasto, jaki to cudowny impuls, ukąszenie liberalne dałoby o sobie znać, to pewne. Dzisiaj, chociaż doceniam przewagę wy-pożyczania nad posiadaniem, to bliżej mi do perspektywy samotnych matek ze Śródmieścia i ten rower jako zdobycz cywilizacyjna już mnie tak nie cieszy. Rower do pożyczenia powinien być oczywistością, a nie sukcesem do odtrąbienia. Promocyjne zdjęcia próbuje mnie przekonać, że rower jest nie tylko dla młodych i zasobnych, że będzie bezpiecznie, że wszystko się uda. A może komuś uratuje życie? A może będą go używać śródmiejscy dilerzy? A może to ja już jestem za stary na rower miejski, a nie Pani ze zdjęcia?

Fot. Jarosław Gaszyński [Radio Szczecin]

 fot. J. Gaszyński, Źródło: >>>

IMG_4050„Usunięcie znacznej części zabudowy mieszkaniowej z obszaru centrum nie musi oznaczać dla pracujących tu znacznego oddalenia mieszkań (…). Pozostać tu mogą niektóre kategorie pracowników szczególnie mocno związanych centrum jak np. twórcy życia kulturalnego, dziennikarze, handlowcy i rzemieślnicy, a przede wszystkim osoby pracujące tu w nocy: hotelarze, transportowcy, pracownicy służby zdrowia, łączności, gastronomii, rozrywki. Dla części tych osób można zapewnić pewną liczbę mieszkań położonych w centrum na wyższych kondygnacjach”

Maciej Nowakowski, Centrum miasta. Teoria, projekty, realizacje, wyd, Arkady, Warszawa 1990, s. 127. zdjęcie: Koszalin, 2014, fot. własne

dgsKoniec przerwy. Nowe sprawy i tematy pojawiają się, ale też wracają stare. Np. przygoda z miastem i sacrum trwa, tym razem przenosimy się z projektem (z powrotem) do Niemiec, a dokładnie na Kongres DGS (niemieckiego tow. socjologiczne). Nasza (Anny Koers z UH, Ani Królikowskiej i moja) propozycja sesji przyjęta i udało nam się zaprosić do dyskusji o różnych tematach począwszy od miast (post)świeckich, związkach władzy i przestrzeni sacrum w czasach socjalizmu i dzisiaj, a kończąc na pytaniach o odrodzeniu miejsc świętych (szczególnie dla mniejszości muzułmańskiej) w krajach Europy Zachodniej. Jak to wygląda w Polsce, a jak w Niemczech – wschodnich i zachodnich? Odpowiemy na początku października, w mieście narodzin Marksa. Resacralisation and desacralisation of urban spaces: Negotiating sacred places in Poland and Germany at 37. Kongress der Deutschen Gesellschaft für Soziologie, Trier, October 2014. więcej o sesji: DGS2014

IMG_4044

Miejskie kąpielisko (Arkonka), Szczecin (2014), fot. własne

IMG_3949

Kartony na zapleczu. Salzburg (2014), fot. własne