You are currently browsing the category archive for the ‘literatura’ category.

101 książek o miastach – niby już takie zestawienia były, ale zawsze warto zerknąć na dział zapowiedzi i nowości

http://www.curbed.com/2016/11/23/13719250/best-city-books-black-friday-cyber-monday

przechwytywanie

 

„Nudzimy się w mieście, nie ma już świątyni słońca”. Teksty francuskich sytuacjonistów, nareszcie po polsku. Zbieram i kupuję

Przewodnik dla dryfujących, zbiór sytuacjonistycznych tekstów o mieście, pod redakcją Mateusza Kwaterko i Pawła Krzaczkowskiego, Warszawa, wyd. Bęc Zmiana.

Trudno powiedzieć, jaką rolę odegrała ta praca (Poznaję świat. Książka dla dzieci 6-8 letnich, WSiP, Warszawa 1985) w pedagogice miejskości, w budowaniu odpowiedzi na pytanie „czym jest miasto?”. Ale na pewno zawiera ilustracje, które odtwarzają reprezentacje politycznego projektu, modernizującej się Polski Ludowej, nowoczesnych miast i wsi. Miasta nowoczesnej architektury, zorganizowanej infrastruktury, wielości instytucji, ruchu samochodowego i neonów. Wieś funkcjonalnych wnętrz i udogodnień.

IMG_5353

IMG_5354

IMG_5342

IMG_5344

IMG_5356

Książka była rodzajem popularnej obrazkowej encyklopedii, jak czytam na stronie Lubimyczytac.pl, „W książce wykorzystano niektóre pomysły Evy Veberowej, autorki „Svet okolo nas”, Bratysława 1964. Ilustracje: Elżbieta Fido-Drużyńska, Mateusz Gawryś, Janusz Grabiański, Jerzy Heintze, Maria Orłowska-Gabryś, Elżbieta Procka, Stanisław Rozwadowski, Janusz Stanny, Stanisław Szymański, Bożena Truchanowska, Bohdan Wróblewski.”

Więcej obrazków z tej książki na uroczej stronie: http://mojeksiazeczki2.blox.pl/2013/06/Poznaje-swiat.html

„Biorąc rzecz ściśle, miasto jest poetyczniejsze niż wieś; albowiem w czasie gdy przyroda stanowi chaos sił nieświadomych, miasto jest chaosem potęg świadomych. Korona kwiatu lub wzór plecionki mogą stanowić lub nie, symbol znaczący, lecz niemasz kamienia na ulicy i cegły w murze, które nie byłyby faktycznie głębokiemi symbolami – posłaniem od jakiegoś człowieka, tak jak telegram lub karta pocztowa. (…) Każda cegła ma w sobie hieroglify tak żywe, jakby była cegłą z pismem klinowem Babilonu”. G. K. Chesterton, Obrona niedorzeczności, pokory, romansu brukowego i innych rzeczy wzgardzonych, Warszawa 1927, s. 139

800px-George_Bellows_-_New_York

George Bellows, New York (1911), olej na płótnie

„Kobieta francuska XVIII stulecia stworzyła salon, który stał się wzorem dla całego świata cywilizowanego (…). Duch czasu, przepojony materyałem palnym, błyskający jaksrawemi błyskawicami nowych idei, śmiałych teoryj, wywrotowych doktryn, wypłoszył rychło z salonu banalną, jałową kowersacyę, otworzył go na rozcierz dla żywszego, gorętszego, barwniejszego słowa”, Teodor Jeske-Choiński, Psychologia rewolucji francuskiej, Warszawa 1906, s. 132

salon2

salon

IMG_4050„Usunięcie znacznej części zabudowy mieszkaniowej z obszaru centrum nie musi oznaczać dla pracujących tu znacznego oddalenia mieszkań (…). Pozostać tu mogą niektóre kategorie pracowników szczególnie mocno związanych centrum jak np. twórcy życia kulturalnego, dziennikarze, handlowcy i rzemieślnicy, a przede wszystkim osoby pracujące tu w nocy: hotelarze, transportowcy, pracownicy służby zdrowia, łączności, gastronomii, rozrywki. Dla części tych osób można zapewnić pewną liczbę mieszkań położonych w centrum na wyższych kondygnacjach”

Maciej Nowakowski, Centrum miasta. Teoria, projekty, realizacje, wyd, Arkady, Warszawa 1990, s. 127. zdjęcie: Koszalin, 2014, fot. własne

IMG_3307

Czy może być lepszy tytuł? Nowy nabytek: W. Kryszczukajtis, Jego ekscelencja miasto. Warszawa 1967.

„Miasto współczesne, zwłaszcza miasto duże, bardziej niż kiedykolwiek kojarzone jest z pojęciem wolności (…). Miasto tym razem oznacza wolność od ciężkiej pracy na roli, nie znającej przerwy od wypoczynku; wolność od ścisłych, łączących się z uzależnieniem osobistym i nazbyt dokuczliwych więzów rodzinnych; od surowej kontroli społecznej właściwej małej społeczności, która obejmuje wszystkie dziedziny życia jednostki i która ma do dyspozycji tak potężne sankcje, jak plotka, obmowa, wyśmianie, zmowa milczenia; wolność od przypisania pozycji społecznej, od nudy i monotonii życia wiejskiego”.

J. Ziółkowski, Urbanizacja, miasto, osiedle. Warszawa 1965, s. 140

mieszczanie

ogrodowe ogorodowe2

„Miasta budują spekulanci, każdy w swoim kawałku, nie troszcząc się o potrzeby ogólne. Stąd powstają fragmenty brzydkie, bez związku – jak bełkotanie matołka.” Ignacy Drexler, Miasta ogrodowe, Lwów 1912, s. 4.

Źródło do pracy Drexlera przybliżającego ideę E. Howarda i upominającego się o realizację miast-ogrodów w Polsce: tutaj>>>

ZamknijDużo jest uproszczonych opinii o mieszkaniach socjalnych i ich lokatorach, wszyscy wiemy, że większość z nich pojawia się przy okazji dyskusji o lokalnych politykach mieszkaniowych, zwłaszcza w kontekście „polityki kontenerowej”. Ile razy słyszeliśmy, że w socjalnych mieszkają „bezrobotni menele” ? Ostatnie wydarzenia w Dobrej, gdzie lokatorzy domów jednorodzinnych mocno protestowali (skutecznie) przeciwko inwestycji w mieszkania socjalne w ich sąsiedztwie to jeden z wielu dowodów na strach przed wyobrażonym gettem uciążliwych lokatorów, w sensie ścisłym wykluczonych. O tym jak bardzo świat lokatorów mieszkań socjalnych jest zróżnicowany, jak różne są postawy samych mieszkańców takich lokali, jaki jest standard tych mieszkań, jakie są główne sploty sytuacji prowadzących do zamieszkania w lokalu socjalnym i o wielu innych ważnych rzeczach opowiada świetna publikacja pt. Publiczna pomoc mieszkaniowa a demarginalizacja społeczna ludności ubogiej (Poznań 2014), autorstwa Andrzeja Przymeńskiego i Moniki Oliwy – Ciesielskiej. Autorzy wykonali bardzo dobrą pracę badawczą i np. dobitnie pokazują, że problem gettoizacji i izolacji lokatorów mieszkań socjalnych jest tak samo dotkliwy poza miejscem zamieszkania jak i w nim, wykluczenie nie jest bowiem związane z miejscem/typem lokalu ale po prostu z sytuacją ubóstwa. Nie ma tu ani lukrowania lokatorów (bo jest i mowa o aspołecznym podejściu niektórych z nich), ani powielania negatywnych stereotypów. O tym, dla kogo lokal socjalny jest wybawieniem a dla kogo degradacją można przeczytać w tej pracy – socjologia mieszkalnictwa jest w dobrej formie. (strona książki i spis treści: tutaj)

IMG_2697

Kowalewski M. (2014), Producing the Space, Contesting the City: Urban Wild Swimming [in:] Understanding the City: Henri Lefebvre and Urban Studies, ed. Gulcin Lelandais, Newcastle, CSP, pp. 171-187. więcej: >>>

suplement do naszych towarzyskich andrzejkowych sporów o prawie do wtrącania się w interes inwestora, o prawie do niezgody na hałaśliwy supermarket, głośną knajpę, farmę fretek. Intelektualny i proceduralny poradnik dla obywateli miast. Koniecznie!

Lech Mergler, Kacper Pobłocki, Maciej Wudarski, Anty-Bezradnik przestrzenny: prawo do miasta w działaniu, Warszawa 2013

więcej info: >>> wersja pdf: >>>

Od lewej: Piotr Grobliński, ja i Sylwia Bąkowska. Zdjęcie: p. M. Stekiel, Szczeciński Inkubator Kultury.

Wszystkim dziękuję! Więcej zdjęć na portalu Szczecin Główny

img_0021_600_450

Autor, Ilustrator, Redaktor. Zdjęcie: ŁDK. Pełna relacja tutaj